W opinii szerokiego grona ekspertów krajowych i zagranicznych w okresie pełnienia przez Panią funkcji

   W opinii szerokiego grona ekspertów krajowych i zagranicznych w okresie pełnienia przez Panią funkcji ministra spraw zagranicznych obserwujemy nie tylko narastający chaos w polskiej polityce zagranicznej, lecz także w administracyjnych strukturach kierowanej przez Panią służby dyplomatycznej. Stała się ona obiektem publicznych debat, co wpływa na coraz gorszy wizerunek naszego kraju.

   Kumulacja kontrowersyjnych efektów działania partii rządzących prowadzi do sytuacji, która wymaga szczególnej aktywizacji naszych działań dyplomatycznych na arenie międzynarodowej. Obserwujemy tymczasem działania całkowicie odwrotne, co krytykuje już nie tylko opozycja parlamentarna, ale nawet czołowi przedstawiciele koalicji rządowej, w tym przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu.

   Pozycja Polski w Europie i na świecie, która po konsekwentnych działaniach poprzednich rządów na rzecz naszego członkostwa w NATO i Unii Europejskiej była liderem przemian politycznych i gospodarczych w rejonie Europy Środkowej, obecnie jest najgorsza od czasu przełomowych wyborów w czerwcu 1989 r.

   Uważnie słuchając publicznych wypowiedzi Pani Minister, z rosnącym niepokojem obserwuję brak krytycznej samooceny Pani Minister wobec istniejących realiów.

   W chwili obecnej jednak poziom krytyki działań Pani Minister osiągnął pułap, w którym nieodzowne stało się złożenie wniosku w sprawie Jej dymisji. Mając jednakże świadomość, że z przyczyn m.in. ambicjonalnych, wniosek taki ma w obecnym układzie parlamentarnym nikłe szanse na realizację, zwracam się w trybie formalnym interpelacji poselskiej z uprzejma prośbą o udzielenie możliwie wyczerpujących wyjaśnień w sprawie prowadzonej przez Panią polityki kadrowej w stosunku do najwyższych przedstawicieli władz RP za granicą.

   Zgodnie z informacjami dostępnymi na stronie internetowej MSZ, co najmniej 25 polskich ambasad pozostaje nieobsadzonych przez ambasadorów. Chodzi m.in. o tak strategiczne placówki jak Paryż, Wiedeń czy Lizbona, która kilka dni temu przejęła prezydencję UE. Standardem stało się novum w relacjach międzynarodowych, tj. kilkumiesięczny brak ambasadora RP w państwach, z którymi łączą nas przyjazne lub tylko dyplomatycznie poprawne stosunki. Istnieją placówki, w których ambasadora nie ma od ponad roku! W normalnych warunkach sytuacja ta powinna zostać uznana za skandaliczną, jednak obecne kierownictwo MSZ przyzwyczaiło już obywateli do działań, które dyplomatycznie można określić jako ,,niestandardowe˝.

   W związku z powyższym uprzejmie proszę o oficjalne ustosunkowanie się do następujących pytań:

   1. Czy brak tak dużej liczby ambasadorów jest jedynie wynikiem wyjątkowo szczupłych zasobów kadrowych PiS w zakresie specjalistów od polityki zagranicznej, czy też istnieją jakiekolwiek racjonalne podstawy dla prowadzenia tego rodzaju dyplomacji, sprzecznej z międzynarodowymi normami i zwyczajami?

   2. Czy w opinii Pani Minister i w jej ocenie brak obsady ponad 25 wakatów na stanowiskach ambasadorów może wpływać w sposób negatywny lub pozytywny na realizację polskich interesów narodowych za granicą?

   Z poważaniem

   Poseł Adam Szejnfeld

   Warszawa, dnia 5 lipca 2007 r.


Dlaczego nie mówisz nic - Edyta Bartosiewicz | Projekty domów | staff | mieszkania na sprzedaż zakopane | szukam pokoju Creamfields Love Parade gry mmo Test czy moje zaplecze ma moc Muzyka Mp3 Imprezy Tiesto Christopher Lawrence biografia Techno Sety Trance Dave The Drummer