Panie Ministrze! Strażacy zrzeszeni w Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP codziennie czuwają, by nieść
Panie Ministrze! Strażacy zrzeszeni w Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP codziennie czuwają, by nieść pomoc w wypadku zagrożenia, podejmują inicjatywy, by zmieniać na lepsze swe otoczenie. Zawsze są wierni sztandarowi i idei służenia ludziom i ojczyźnie.
Klęski i żywioły w naszym kraju zdarzają się bardzo często. Wielu strażaków bierze udział w ratowaniu życia i mienia obywateli. Dotychczas strażakom ochotnikom przysługiwał ekwiwalent za udział w akcjach ratowniczych w wysokości do 1/175 średniej płacy krajowej. Ostatnio jednak rozporządzeniem MSWiA wprowadzono, że ekwiwalent przysługiwać będzie jedynie uczestnikom akcji gaśniczych pracującym na etatach i tym, którzy zwolnili się specjalnie w tym celu z pracy. W praktyce oznacza to odebranie diet zdecydowanej większości ochotników, wśród których znajduje się bardzo wielu rolników, bezrobotnych oraz młodzież czy też drobnych przedsiębiorców.
Dla przykładu w podkarpackich jednostkach OSP działa 56 tysięcy osób gotowych w każdej chwili do uczestnictwa w akcjach gaśniczych. Wielokrotnie zastępy ochotników są pierwsze na miejscu zdarzeń, a nieraz zdarza się, że szybkie ugaszenie pożaru jest ich zasługą. Ochotnicy stanowią też większość uczestników akcji przeciwpowodziowych. 200 podkarpackich jednostek OSP znajduje się w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym skupiającym najbardziej mobilne siły.
W związku z powyższym pytam pana ministra:
1. Czy rozporządzenie, według którego nie wszyscy strażacy ochotnicy, którzy biorą udział w akcjach gaśniczych i ratujących mienie i życie ludzi, poprawi bezpieczeństwo w naszym kraju?
2. Dotychczas diety były wypłacane z budżetów samorządów. Dlaczego więc ministerstwo ingeruje w działalność samorządów lokalnych w zakresie dysponowania budżetem?
Z poważaniem
Poseł Krystyna Skowrońska
Mielec, dnia 5 lipca 2007 r.