Interpelację niniejszą kieruje do Pana Premiera, gdyż odpowiedzi na nią winni udzielić co najmniej
Interpelację niniejszą kieruje do Pana Premiera, gdyż odpowiedzi na nią winni udzielić co najmniej minister gospodarki oraz minister spraw zagranicznych.
Sprawa, którą w niniejszej interpelacji chciałbym poruszyć, dotyczy żeglugi po Zalewie Wiślanym. Każda forma transportu umożliwiająca szybkie i korzystne dla pasażera przemieszczanie się miedzy wyznaczonymi punktami stanowi w obecnych czasach niezwykle ważny element ludzkiej egzystencji. Jeszcze większe znaczenie ma wykorzystanie akwenów wodnych do uprawiania wypoczynku turystycznego z jednej strony i biznesu turystycznego z drugiej strony. Jednak nie wszędzie transport i turystyka wodna są przez państwo ułatwiane.
Sygnały, jakie napływają do mojego biura poselskiego, wskazują, iż od 2004 r. występują poważne utrudnienia w żegludze pasażerskiej i transportowej po Zalewie Wiślanym. W celu usprawnienia żeglugi po Zalewie Wiślanym wybudowano specjalny statek Fryderyk Chopin, który miał przewozić pasażerów z polskiej strony zalewu na stronę rosyjską. Jednak już na samym początku funkcjonowania nowo wybudowana jednostka napotykała na swojej drodze problem, pływała ona bowiem pod banderą niemieckiego armatora i strona rosyjska nie wyrażała zgody na zawijanie statku do swoich portów, argumentując to aktualnie obowiązującymi przepisami między Polską a Federacją Rosyjską.
W 2006 roku nowy, szwedzki armator wprowadził na zalew nową jednostkę pływającą, tym razem już pod polską banderą, i spełniał wszystkie wytyczne zawarte pomiędzy stroną polską a rosyjską. Niestety w maju 2006 r. strona rosyjska jednostronnie zawiesiła rejsy po Zalewie Wiślanym do czasu ostatecznego uregulowania zasad dotyczących żeglugi. Decyzja strony rosyjskiej spowodowała bardzo duże perturbacje w realizacji harmonogramu rejsów zaplanowanych na 2006 r. Próby przywrócenia żeglugi podczas sezonu 2006 okazały się bezskuteczne, strona rosyjska oczekiwała kompleksowego rozwiązania poprzez wypracowanie nowego porozumienia o żegludze, argumentując to m. in. faktem, że dotychczasowe uregulowania pochodziły z sierpnia 1945 r. Jesienią 2006 r. strona rosyjska zwróciła się do polskiego rządu z propozycją przywrócenia żeglugi na dotychczasowych zasadach, tzn. dopuszczalna bandera polska i rosyjska do czasu podpisania nowego porozumienia. W zeszłym tygodniu tym razem szwajcarski armator otrzymał informację, że strona polska odrzuciła propozycje strony rosyjskiej o czasowym dopuszczeniu do żeglugi statków pod banderą polską lub rosyjską. Zastanawiające jest to, co skłoniło stronę Polskę do podjęcia tak stanowczych decyzji. Jest ważne, zwłaszcza że przedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność gospodarczą związaną z przewozem ludzi i towarów, ponoszą faktyczne straty i albo będą bankrutować, albo zmieniać miejsce swoje działalności. To nie będzie korzystne ani dla obywateli polskich, ani dla naszego kraju i jego budżetu. Chodzi więc o to, by jak najszybciej doprowadzić do wznowienia prawa pływania na wspomnianym akwenie.
W związku z powyższym mam do Pana Premiera następujące pytania:
1. Czy rząd uzgadnia aktualnie ze stroną rosyjską nowe zasady żeglugi po Zalewie Wiślanym?
2. Jakie okoliczności spowodowały, iż MSZ nie wyraził zgody na obowiązywanie dotychczasowych zasad żeglugi po Zalewie Wiślanym?
3. Dlaczego MSZ tak długo zwleka z podpisaniem nowej umowy dotyczącej zasad żeglugi i co w tej materii czyni Ministerstwo Gospodarki odpowiedzialne i za rozwój przedsiębiorczości, i za rozwój turystyki?
4. Kiedy można spodziewać się rozwiązania problemu, o którym mowa?
Z poważaniem
Poseł Adam Szejnfeld
Warszawa, dnia 23 kwietnia 2007 r.